31 stycznia 2020

Gdy zimą doskwiera nam katar, boli głowa i mamy zaczerwienione oczy, pierwsze co przychodzi na myśl, to przeziębienie lub grypa. Jednak nie koniecznie mamy wtedy rację. Objawy te mogą również świadczyć o alergii.
W okresie zimowym, pomimo tego, że nic nie pyli, nie ma owadów, na których ukąszenia można być uczulonym, objawy alergii mogą wywołać roztocza kurzu domowego, pleśń, futro zwierząt lub owoce cytrusowe.
Zimą w wielu miastach w Polsce zanieczyszczenie powietrza znacznie przekracza dopuszczalne normy. Wdychanie takiego powietrza może powodować uszkodzenia śluzówki. Dlatego właśnie jesteśmy bardziej podatni na wystąpienie alergii na kurz, pleśń czy futro zwierząt.
Podkręcamy nasze grzejniki, doprowadzamy do tego, że wilgotność powietrza w naszych domach się obniża. Wewnątrz suchych pomieszczeń kurz łatwiej się unosi. Suche powietrze powoduje również wysuszanie naszej błony śluzowej. Te okoliczności tworzą idealne środowisko dla rozprzestrzeniania się żyjących w kurzu mikroskopijnych pajączków – roztocz, które bez problemu trafiają do naszych dróg oddechowych. Jeżeli chcemy temu zapobiec, musimy zadbać o odpowiednie nawilżenie powietrza, regularne odkurzanie i wietrzenie pomieszczeń.
W zakamarkach naszych domów, dywanach, ręcznikach łazienkowych czy nawet suszarkach na naczynia mogą rozwijać się również grzyby, które także mogą wywołać objawy alergii. W tym przypadku najlepiej użyć specjalnych środków dezynfekujących o właściwościach grzybobójczych.
Dlatego zanim zaczniesz leczenie infekcji lub przeziębienia domowymi sposobami, skonsultuj się ze specjalistą i wykonaj odpowiednie badania, które pomogą rozpoznać przyczynę nieprzyjemnych objawów.
Jest to bardzo ważne, ponieważ bagatelizowanie problemów z alergią może wywołać skutki zagrażające naszemu zdrowiu w przyszłości.
Alergia może ewoluować i się nasilać, a jej objawy z łagodnych mogą przekształcić się w ciężkie.

Lekarz rodzinny po szczegółowym wywiadzie z Pacjentem może zlecić badania i zaproponować właściwe leczenie.